Digital Nomad czyli kim są Cyfrowi Nomadzi?

Podróżnicy. Freelancerzy. Niezależni. Bezdomni. Cyganie… ok z tym ostatnim pojechałam. W zasadzie o pojechanie też chodzi. O ile wyżej przytoczone są zrozumiałe dla większości, to termin digital nomad czy też workation, już niekoniecznie. Podejrzewam, że nawet przy przełożeniu na polskie odpowiedniki, czyli cyfrowy nomada i pracowakacje, dalej niewiele o tym wiemy. Nie dziwi mnie to wcale! Dlaczego? Dlatego, że sami poznaliśmy te słowa 7 miesięcy temu, mimo, że do tych określeń klasyfikowaliśmy się od 2-3 lat.

Zakładając tego bloga miałam pewien zarys całości. Wiedziałam co chcę przekazywać i o czym pisać. Jedyne czego mi brakowało, to odpowiedniego nazewnictwa. Jak wiesz już, nie przywykłam do schematycznych nazw i określeń, tym trudniej było mi odpowiednio nazwać to, o czym chcę pisać. Lifestyle, podróże, rozwój, marzenia, cele… no dobrze. Internet jest tego pełen! Dlaczego więc miałabym zakładać bloga, takiego jak wszystkie, na których prawie wszystko już napisano?

Sprawa się skomplikowała, bo wiedziałam, że nie chcę przekazywać tego, co spotykam na blogach, w tematach, które wymieniłam wyżej. Nasz przepiękny polski język nie przewidział takich słów, określeń, których potrzebowałam, do nazwania swoich treści. Pogodziłam się więc z tym, co było znane i brzydko mówiąc oklepane.

Im więcej pisałam o wyjeździe i Teneryfie, tym bardziej nie chciałam tego robić. Dlaczego? Dlatego, że pytania o pogodę i atrakcje, których celowo do tej pory nie znajdziesz na naszym blogu, działały na moje zaangażowanie, wprost przeciwnie do poziomu moich ambicji. Zwyczajnie widziałam, że moi czytelnicy i ja nie nadajemy na tych samych falach. Chwilowe przebłyski w naszej relacji pojawiały się właśnie na styku podróży. W swojej pracy powiedziałabym, że źle targetowałam grupę docelową.

Podróże, a ściślej miejsca w których mieszkamy, miały być tylko niezłym dodatkiem, bonusem do całości treści na naszym blogu. Miały pokazywać miejsca w których przebywamy, być potwierdzeniem dla naszego stylu życia, może nawet małym trofeum (w końcu kto nie marzy o podróżowaniu i przebywaniu w pięknych miejscach?). Tymczasem wytłumaczenie komukolwiek, że bloga typowo podróżniczego nie prowadzę, jest totalnie pozbawione sensu. Miło i uprzejmie odpisuję więc na zapytania o atrakcje i pogodę na Teneryfie. Jeszcze.

Na Teneryfie poznaliśmy sporo nowych słówek. Nie tylko hiszpańskich. Ten wyjazd, niezależnie od wszystkiego, będzie kojarzył nam się z digital nomads oraz workation. Z tym drugim mniej, ale jednak. Z hiszpańskich słówek będziemy stale opowiadać o „bolsie”.

Jak to rozumieć i co tak w zasadzie znaczą te terminy? Czy w ogóle znaczą coś konkretnego, ściśle określonego?

Odpowiedź z zasady i definicji „nomady” jednoznaczna nie jest. Mam na myśli, że nie jest sztywno uszyta. Nomadowie to ludzie żyjący bez stałego miejsca zamieszkania, a w skrajnych przypadkach koczownicy, wędrujący z miejsca na miejsce w poszukiwaniu np. pożywienia, wody. Pozostanę jednak przy pierwszej części. Nomada to osoba przemieszczająca się z miejsca na miejsce, bez stałego miejsca pobytu.

Nie wiem co Ty widzisz w tym momencie, ale ja mam obraz beduina, wielbłąda i pustyni. Niektórzy dodają kampera zamiast wielbłąda, ale to też nie to. Bynajmniej nie dla nas.
Nomada. Cyfrowy. Dodajmy mu teraz komputer, niech będzie macbook. Idealnie nie pasuje prawda? Wyrzućmy obraz beduina. Zamieniamy go np. na Ciebie albo mnie. Teraz kompresujemy Twoje środowisko pracy tak, aby mieściło się w komputerze. To już prawie koniec. Ty i komputer, który umożliwia Ci pracę i jest jedynym przedmiotem, którego do pracy potrzebujesz. Możesz zabrać jeszcze kilka kabli, magic mouse, itp. Im mniej tym lepiej.

Pierwszy krok jest już wykonany, mamy cyfrowego ludka, a do cyfrowego nomady brakuje mu jednego. Brakuje mu tego, o czym większość z nas myśli, marzy. Podróży! Cyfrowemu do nomady potrzebne są podróże, ale nie takie typowe. Cyfrowi lubią dłuższe, kilkutygodniowe lub kilkumiesięczne pobyty w jednym miejscu. Nie jest to niczym dziwnym- przecież stale pracują, a na zwiedzanie i wakacjowanie potrzebny jest czas. Ruszają dalej, kiedy dane miejsce się znudzi, skończy się kontrakt, zmieni się pogoda, i z 1000 innych powodów, które sobie możesz tutaj dopisać. Destynacje zależą tylko i wyłącznie od ich osobistych upodobań i biznesu, w którym działają. No sorry, BIZNESU. Takie życie też kosztuje. Kosztuje zdecydowanie mniej pieniędzy niż myślisz, ale więcej nauki, rozwoju, samozaparcia i odwagi, niż może Ci się wydawać.

Na zakończenie powiem Ci coś w tajemnicy. Być może wiele już przeczytałaś lub przeczytałeś o cyfrowych nomadach. Ja przeczytałam dużo. Dobra, nie aż tak dużo, bo szczególnie na „polskiej scenie” wiele nie znajdziecie w tym temacie. Zagraniczna za to kwitnie, i na zagranicznych blogach można sporo poczytać.

Ta tajemnica to właśnie to duże słowo „biznes”, czy po prostu praca. W internecie znajdziesz dziesiątki pomysłów na to, jak zostać cyfrowym nomadą. Sama zastanawiam się czy tworzyć kolejny post z cyklu „10 sposobów na pracę zdalną”. Pewnie stworzę. Najpierw jednak napiszę o tym, czego sama nigdzie nie znalazłam, czytając owe posty. Mam jednak wrażenie, że osoby które tworzą takie posty, nigdy nie pracowały zdalnie/nie są cyfrowymi nomadami/nie pracują na własny rachunek (niepotrzebne skreślić). Gdyby były całkowicie niezależne od miejsca pracy, nie umknęło by im, że najważniejsze w tym wszystkim są… umiejętności sprzedaży/zdobywania zleceń/marketingowe.

Jeśli chodzi Ci po głowie cyfrowy nomadyzm, naucz się najpierw sprzedawać. Ta rada jest więcej warta niż dziesiątki tys. zł wydane na przeróżne szkolenia.

zamieszkali.pl | Cyfrowi nomadzi | Praca zdalna | Najlepszy blog o Teneryfie

Arleta z zamieszkali.pl

właściciel firmy, grafik, designer

Jeśli spodobał Ci się artykuł, polub go proszę, udostępnij lub skomentuj poniżej.

Jeśli chcesz być na bieżąco, obserwuj nas w mediach społecznościowych i zapisz się na newsletter.

Zapisz się na inspirujący newsletter :)

Praca zdalna i podróże to Twoje marzenie? Potrzebujesz inspiracji, wiedzy lub motywacji do działania? Daj nam znać, pomożemy!

FreshMail.pl