Logo Zamieszkali main

Dolina Pięciu Stawów: szlaki przez Morskiego Oko, Szpiglasową, Roztokę.

zamieszkali-blog-podrozniczy

Arleta - autorka bloga zamieszkali.pl

Na końcu postu czekają na Ciebie zniżki na podróże. 

Tatry to najwyższe pasmo górskie w Polsce. Zachwycają i uzależniają, niezależnie od tego czy podziwiasz je z zakopiańskich uliczek, z pobliskich malowniczych miejscowości, czy z górskich szlaków. Widoku Tatr nie sposób przyrównać do żadnego innego w Polsce. Tworzą przepiękną i majestatyczną bramę południowej Polski. Śpiący Rycerz czuwa nad Zakopanem, ale o nim ciii, niech śpi. Zabieram Cię dzisiaj do Doliny Pięciu Stawów: szlaki przez Morskiego Oko, Szpiglasową Przełęcz, Dolinę Roztoki.

Do Zakopanego wybraliśmy się w sierpniowy weekend, z grupą znajomych. Być może nie jest to najlepszy termin, jeśli chodzi o zwiedzanie i odpoczynek w Zakopanem, ale w naszym planie były wysokogórskie szlaki, na których nie liczyliśmy na tłok. Wyjechaliśmy do Zakopanego w piątkowy wieczór, aby móc wyruszyć w sobotę wcześnie rano na szlak. W dwa dni przeszliśmy łącznie 50 km.

Dolina Pięciu Stawów - szlaki przez Morskie Oko, Szpiglasową Przełęcz, Dolinę Roztoki

Plan na pierwszy dzień w Tatrach zakładał dotarcie do Doliny Pięciu Stawów Polskich, trasą przez:

  • Palenica Białczańska
  • Morskie Oko
  • Szpiglasowa Przełęcz 
  • Szpiglasowy Wierch 
  • zejście do Doliny Pięciu Stawów Polskich
  • powrót szlakiem przez Dolinę Roztoki
  • Palenica Białczańska
Trasa: Palenica Białczańska – Palenica Białczańska | mapa-turystyczna.pl

Czas przejścia do Doliny Pięciu Stawów

Całość trasy zajęła nam 12 godzin, z dwiema dłuższymi przerwami na posiłki w schronisku Pięć Stawów i Morskie Oko. 

Trasę możesz przejść w odwrotnym kierunku, z Doliny Pięciu Stawów do Morskiego Oka, a także z przerwą na nocleg w schronisku, aby dłużej nacieszyć się widokami lub zdobyć dodatkowe szczyty. Każdy z etapów szlaku przedstawię w tym poście.

Przeszliśmy dwie popularne opcje dotarcia do Pięciu Stawów. Szlaki zdecydowanie różnią się od siebie stopniem trudności, długością szlaku oraz wysokościami. Mam nadzieję, że mój post pomoże Ci wybrać odpowiedni szlak dla siebie. Mówiąc szczerze, żałuję, że takiego nie znalazłam w sieci przed swoim wyjazdem, zdecydowanie ułatwiłoby mi to planowanie. Na moim instagramie @arletaadamska możesz zobaczyć na żywo ten wyjazd i szlaki, zapisałam je w wyróżnionych relacjach “Tatry”.

Parking Morskie Oko

Wędrówkę rozpoczęliśmy od parkingu Palenica Białczańska. Parking należy zarezerwować online, z wyprzedzeniem. Mimo dokonania rezerwacji, zaparkowaliśmy wzdłuż drogi asfaltowej, w miejscu wyznaczonym przez pracownika. Osoby bez rezerwacji parkingu były kierowane na inne parkingi, co skutkowało dodatkowymi kilometrami wędrówki. Parkingi można zarezerwować na oficjalnej stronie TPN. Polecam od razu kupić bilety wstępu do TPN, aby nie stać w kolejce przy wejściu do zakupu biletów.

Hotele, apartamenty i inne miejsca noclegowe rezerwuję tutaj.

I etap: droga do Morskiego Oka

O godzinie 7:00 rano był w zasadzie pełen komplet samochodów na parkingu, co nie ukrywam, przeraziło mnie na tym etapie wędrówki. Pierwszy etap trasy z parkingu nad Morskie Oko, przebiegał niestety na dość zatłoczonym szlaku. Szlak nad Morskie Oko jest niezwykle lubiany, znany, przyjemny i tłumnie odwiedzany latem. 

Szlak prowadzi asfaltową drogą, aż pod samo schronisko nad Morskim Okiem, z kilkoma skrótami w lesie, z których możemy skorzystać jeśli jesteśmy przygotowani. W niewiele ponad dwie godziny dojdziemy do Morskiego Oka, mając za sobą przyjemny spacer w pięknych okolicznościach przyrody. Na trasie spotykamy całe rodziny, od rodziców z niemowlętami, po osoby starsze i niepełnosprawne (doskonale radzące sobie na tym szlaku). Dozwolony jest jedynie transport konny, z którego stanowczo odradzam korzystać, jeśli tylko zdrowie pozwala ci na samodzielne poruszanie się. 

Na szlaku znajdują się toalety, miejsca do odpoczynku czy zjedzenia posiłku (który ze sobą niesiemy). Posiłek możemy kupić i zjeść na początku szlaku, w znajdujących się przy parkingach lokalach gastronomicznych, oraz na końcu drogi - w schronisku Morskie Oko. Warto zabrać ze sobą butelkę z wodą i przekąskę, które w zupełności wystarczą na dwugodzinną wędrówkę.

W połowie drogi nad Morskie Oko mijamy Wodogrzmoty Mickiewicza, które są jednym z najbardziej charakterystycznych punktów na szlaku do Morskiego Oka. Przy Wodogrzmotach Mickiewicza rozpoczyna się popularny szlak do Doliny Pięciu Stawów Polskich przez Dolinę Roztoki. Tutaj część osób znika z głównej drogi i kieruje się na skróty lub do doliny. My idziemy dalej, a szlakiem przez Dolinę Roztoki z wyjściem przy Wodogrzmotach będziemy wracać z Doliny Pięciu Stawów. 

Wodogrzmoty Mickiewicza
Wodogrzmoty Mickiewicza

Co roku sensację w mediach wzbudzają buty, w których turyści postanawiają wybrać się nad Morskie Oko. Ponieważ idziemy asfaltem, nie obawiajcie się przed założeniem adidasów, to dobra opcja na letnią wycieczkę. Ubierz po prostu pełne buty, nie klapki i nie sandały, w których popłyniesz jeśli będzie padało. Buty trekkingowe nie są konieczne, nie ma potrzeby się w nich męczyć na asfaltowej trasie w lecie. Od jesieni do lata wybierz pełne, wodoodporne buty, chroniącę kostkę (wysokie) na śliskiej powierzchni. 

Dochodząc do Morskiego Oka, miniesz najstarsze schronisko w Tatrach. Znajduje się po lewej stronie, przed obecnie funkcjonującym schroniskiem.

Do Morskiego Oka doszliśmy w niecałe 2h bez postojów, a w schronisku bez problemu znaleźliśmy miejsce dla 5 osób. Prawdopodobnie po drodze wyprzedziliśmy sporo turystów, bo 20 minut później nie było już wolnych miejsc przy stolikach. Zjedliśmy kaloryczne śniadanie, wypiliśmy kawę i po około pół godziny ruszyliśmy dalej szlakiem na Szpiglasowy Wierch. 

Ceny w schronisku nad Morskim Okiem:

  • kawa espresso 8 zł
  • zupa kwaśnica 16 zł
  • naleśniki z serem 15 zł

PS. Cały szlak przeszłam z plecakiem Kanken, który widzisz na zdjęciach. Bez otarć, bez problemów z ciężarem, kompletnie nie czułam go na plecach. Sprawdził się znacznie powyżej oczekiwań. Pomieścił: 1l wody, aparat fotograficzny, ubranie na zmianę (spodenki+wiatrówka), kanapki i przekąski, metalowy kubek, latarkę, mini apteczkę, krem z filtrem, adidasy (które z jakiegoś powodu postanowiłam ze sobą zabrać - niepotrzebnie).

II etap: szlak z Morskiego Oka na Szpiglasową Przełęcz i Szpiglasowy Wierch

Ruszamy w dalszą trasę. Drugi etap naszej trasy przebiega z Morskiego Oka na Szpiglasową Przełęcz. Piękny, malowniczy szlak zaczyna się tuż przed Schroniskiem i biegnie częściowo wokół Morskiego Oka, wznosząc nas coraz wyżej. Mamy okazję podziwiać Morskie Oko z innej perspektywy niż zazwyczaj. 

Ten etap szlaku jest bardzo zróżnicowany pod względem trudności, widoków, wysokości. Wchodzimy z Morskiego Oka, mijając Mnicha i Mniszka, a następnie wspinamy się na Szpiglasową Przełęcz, z pięknymi widokami na Czarny Staw pod Rysami, Morskie Oko, coraz mniejszego Mnicha i Mniszka daleko pod nami. Polecam wypatrywać taterników na szczycie Mnicha - szacun!

Morskie Oko Schronisko
Morskie Oko

Szlak jest usypany ze sporych kamieni, które nie zawsze do siebie przylegają. Buty trekkingowe to konieczność. Zaczyna mocno wiać w niektórych częściach szlaku, jesteśmy narażeni na ekspozycję, otwarte przestrzenie mogą zawrócić w głowie.

Na krótkim odcinku pojawiają się łańcuchy w środkowej części szlaku. Pamiętajcie o zasadzie 1 osoba na 1 łańcuch, oraz “nie patrz w dół”. 

Ostatnia część szlaku to wąskie ścieżki, przepaście i najpiękniejsze widoki, które pomagają mi oderwać myśli od przepaści i wysokości. Nie jestem zaprawionym górskim piechurem, to była moja pierwsza wyprawa w wysokie Tatry. Przyznam, że nawet dwukrotnie wyższa wysokość na wulkanie Teide nie powodowała u mnie takich odczuć.

Szlak z Morskiego Oka na Szpiglasową Przełęcz zajął nam nieco ponad 2h, z jedną przerwą na kanapkę w towarzystwie Mnicha i Mniszka. Szpiglasowa Przełęcz znajduje się na wysokości 2110 m n.p.m. W tym miejscu zrobiło się dosyć tłoczno. Spotykają się tu turyści z trasy na Szpiglasowy Wierch, Przełęcz, oraz w obie strony na kierunku do Doliny Pięciu Stawów. Z Przełęczy część ekipy skusiła się na zdobycie Szpiglasowego Wierchu, na który ze Szpiglasowej Przełęczy wejdziecie w książkowe 15 minut, w zależności od natłoku osób.

III etap: Szpiglasowa Przełęcz do Doliny Pięciu Stawów

Widoki ze Szpiglasowej Przełęczy były punktem kulimacyjnym tej wędrówki. To jedna z najbardziej malowniczych tras, podczas której podziwiamy tatrzańskie perełki. Cudowne wręcz widoki roztaczają się ze Szpiglasowej Grani na Dolinę Pięciu Stawów, widzianą jak na dłoni. Trójwymiarowość krajobrazu wyszła poza skalę rzeczywistości. Wyobraź sobie jeziora na różnych wysokościach, widziane z góry i z boku jednocześnie. Nie potrafię tego opisać słowami. To prawdopodobnie jeden z najbardziej efektownych widoków na Pięć Stawów, jaki można zobaczyć. 

Z grani obserwujemy panoramę całej Orlej Perci, a z drugiej strony Czarny Staw pod Rysami i Morskie Oko (mikro-mini z tej wysokości).

Widok na Dolinę Pięciu Stawów i Orlą Perć

Po krótkiej przerwie ruszamy na szlak. Szlak do Doliny Pięciu Stawów przewidziany jest na 1,5 h. Pierwszy etap szlaku to zejście po łańcuchach. Ruch odbywał się wahadłowo, co przy tej ilości osób było nie lada wyzwaniem. Współpraca z totalnie obcymi osobami, przekazywanie informacji niczym głuchy telefon, a ostatecznie głośne i jasno wykrzyczane komunikaty. Działa jak dobrze naoliwiona maszyna.

Adrenalina podskoczyła wysoko przy schodzeniu przy publice, presji idących za i przed, po prawie płaskiej ściance. Gdybym wiedziała, to przygotowałabym się lepiej z poruszania przy pomocy łańcuchów. Schodzenie tutaj wywołuje większy stres niż wchodzenie, ponieważ cały czas widzisz to co masz przed i pod sobą - tak akurat jest ustawiona ta ściana, że schodząc widzisz otwartą przestrzeń i łańcuch. Wchodzenie szło zdecydowanie sprawniej. To najtrudniejszy odcinek tej trasy (w zimie schodzą tu lawiny śnieżne).

Na pocieszenie mam to, że nie jest długi, także kilka głębokich wdechów przed i do dzieła, nie jest to też bardzo stroma ściana (polecana na pierwszy raz z łańcuchami i trening przez Rysami).

Dalej trasa biegnie łagodnie w dół, odcinkami płasko. Szlak kamienisty i wymagający uwagi czytaj: patrzenia czasem pod nogi. Także nie daj się zwieść widokom i łagodności. A o widokach można tutaj napisać epopeję. Powoli schodzimy do doliny, która na każdym kroku pokazuje nam się z nieco innej perspektywy. Co jakiś czas zatrzymujemy się aby podziwiać widoki i zwyczajnie posiedzieć. Szlak prowadzi nas przez potoki, piękną polanę, a dalej do schroniska Doliny Pięciu Stawów.

Widok na Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów

Na tym odcinku widzimy dwie akcje ratunkowe i latające nad nami helikoptery. Niestety miały miejsce dwa poważne wypadki na wysokościach, z których właśnie zeszliśmy. Przypomina nam to, jak bardzo liczy się każda sekunda, każdy krok tam na górze.

Mijamy pocztówkowy widok Doliny Pięciu Stawów, którym jest ogromny głaz - zobaczysz go jako pierwszy, charakterystyczny punkt, wchodząc z Doliny Roztoki. 

Docieramy do schroniska w Pięciu Stawach. Jedzenie otrzymujemy od ręki, toalety są bezpłatne. Ceny w schronisku są raczej lotniskowe niż schroniskowe. W schronisku możliwy jest oczywiście nocleg. 

Zostajemy w dolinie na kilkadziesiąt minut, odpoczywając przed ostatnim etapem trasy. Dolina Pięciu Stawów jest zjawiskowa o tej porze roku. No dobrze... ale jak te stawy się nazywają i czy są stawami? I dlaczego jest ich 6, a nie 5?

Dolina Pięciu Stawów Polskich

  • Przedni Staw Polski
  • Mały Staw Polski
  • Wielki Staw Polski
  • Czarny Staw Polski
  • Wole Oko
  • Zadni Staw Polski

W Dolinie Pięciu Stawów znajduje się sześć jezior polodowcowych (nie stawów): Przedni Staw, Mały Staw, Wielki Staw, Czarny Staw oraz Zadni Staw. Szóste, najmniejsze ze wszystkich - Wole Oko, jest jeziorem okresowym (okresowo wysycha), dlatego nie zostało uwzględnione w nazwie Doliny Pięciu Stawów. Tutaj możesz zobaczyć mapę doliny i stawów.

.

IV etap: Dolina Pięciu Stawów szlak przez Dolinę Roztoki

Z Doliny Pięciu Stawów wracaliśmy popularnym szlakiem przez Dolinę Roztoki, o którym wspomniałam na początku postu. To szlak o umiarkowanym poziomie trudności, wybierają go rodziny ze starszymi dziećmi, osoby chodzące po górach rekreacyjnie. Szlak potrafi zaskoczyć na górnym odcinku. 

Zaczynamy od zejścia wzdłuż wodospadu Wielka Siklawa, największego wodospadu w Polsce o wysokości 70 m! W relacji na instastory z rozpędu napisałam Siklawica, co jest błędem oczywiście, bo Siklawica to inny wodospad. Wielka Siklawa to nr 1 tego szlaku! Okolice wodospadu to najbardziej zdradliwy odcinek szlaku. Jest bardzo ślisko, skały są miejscami gładkie jak szklanka, a przy wodospadzie dodatkowo mokre od unoszących się w powietrzu kropelek wody. Porządne buty obowiązkowe, nie ryzykowałabym tutaj adidasów, nawet jak jest piękna i słoneczna pogoda (my taką mieliśmy, ale to nie przeszkodziło, aby na naszych oczach dwie osoby zaliczyły spotkanie ze skałą). 

Środkowy odcinek szlaku jest typową kamienisto-skalistą drogą, którą znamy z poprzedniej części trasy. Większe i mniejsze głazy, nachodzące na siebie w nieregularny sposób, miejscami ruchome i zaskakujące nieuważnych piechurów. Widoki w tej części szlaku umila nam szumiący w tle wodospad oraz Potok Roztoka, który zaprowadzi nas do samego końca.

Dolny odcinek szlaku przez Dolinę Roztoki jest przyjemnym, rekreacyjnym spacerem, o łagodnym zejściu, z dużą ilością płaskiego, leśnego terenu. Bardzo przyjemna droga na zakończenie tego dnia. 

Spotykamy się w punkcie wyjścia. Wodogrzmoty Mickiewicza witają nas ponownie na drodze do Morskiego Oka. Stąd mamy około godzinę spaceru asfaltową drogą do parkingu.

Który szlak do Doliny Pięciu Stawów wybrać?

Tutaj muszę napisać o różnicy między szlakiem przez Dolinę Roztoki, a Szpiglasową Przełęcz. Wybierając drogę do Doliny Pięciu Stawów przez Dolinę Roztoki, wchodzimy do niej niejako od dołu. Nie zobaczymy stawów z góry, ani z "lotu ptaka". Bez spodziewanego efektu wow z pocztówki.  

Plusem tej trasy jest dużo łatwiejszy poziom, jest krótsza (dwu, a nawet trzykrotnie), możliwa do pokonania ze starszymi dziećmi. Nie wymaga większego przygotowania, oprócz dobrego obuwia i ubioru. Osoby z przeciętną kondycją spokojnie ją przejdą. Przeczytałam kilka opinii, że ten szlak można przejść w adidasach - zdecydowanie odradzam! 

Na tym szlaku nie potrzebujesz kondycji tytana, ale potrzebujesz dobrych butów, które sprawdzą się na kamieniach, skale, śliskiej jak szklanka, mokrej powierzchni. Górna część szlaku jest najbardziej wymagająca, ze względu na strome, śliskie i mokre skały. Na szlaku nie jesteśmy wystawieni na otwarte przestrzenie, przepaście ani nadmierną ekspozycję.

Wskazówka: Wybierając szlak przez Dolinę Roztoki, możesz podejść nieco wyżej- szlakiem na Szpiglasową Przełęcz i zobaczyć Dolinę Pięciu Stawów z góry. Bez wspinania się na samą grań, bez łańcuchów. Oczywiście nie będzie to to samo co z grani, ale warto zrobić sobie taki spacer dla tych widoków!

Trasa przez Szpiglasową Przełęcz jest dużo trudniejsza. Wymagająca kondycji fizycznej (i psychicznej), przygotowania, predyspozycji do poruszania się na tej wysokości i otwartych przestrzeniach. Idąc tą trasą przygotuj się na 30 km wędrówki po Tatrach, na dużych podwyższeniach jednego dnia. Dla porównania Rysy to 2 503 m, tutaj wchodzimy na 2110 m. Trasa przez Szpiglasową Przełęcz zaliczana jest jako średni poziom trudności, ale poradzi sobie z nim każda zdrowa osoba o dobrej kondycji fizycznej.

Polecane Posty:

Zniżki dla Ciebie!

Bilety do atrakcji na całym świecie
Karta wielowalutowa
Zniżka na noclegi booking
Arleta Adamska Autorka Bloga zamieszkali.pl

Arleta
autorka bloga zamieszkali.pl

Mam nadzieję, że ten post Ci pomógł. Udostępnij go, skomentuj, polub w social mediach. Na instagramie mam całkiem fajne zdjęcia z podróży.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Logo Zamieszkali Arleta Adamska footer

CHODŹ NA PRIV

Raz w tygodniu dam Ci znać o niepublikowanych pomysłach na podróże, lasty i weekendowe wypady.
.
© Copyright 2021 - Arleta Adamska zamieszkali.pl - All Rights Reserved
Używamy plików cookie zgodnie z naszą
Polityką Prywatności