Puerto de la Cruz- pierwsze wrażenia

Za nami pierwszy tydzień na słonecznej wyspie. Czas pędzi nieubłagalnie, ale tutaj jakby stał w miejscu, tylko w kalendarzu mogłabym zrywać kolejne kartki- gdybym go miała! Tak w skrócie i jednym zdaniu minął nam ten tydzień- jestem prawie pewna, że mieszkańcy wyspy mają podobne odczucia. 

Jak wyglądały te pierwsze dni? Musieliśmy niestety odchorować podróż i przeprowadzkę (dosłownie). Nie daliśmy się jednak pokonać i codziennie wychodziliśmy aby poznać miasto, mieszkańców, poczuć je… i poczuliśmy- miasto nas zachwyciło!

Puerto de la Cruz dla każdego coś innego

Puerto de la Cruz jest tak różnorodne, że chyba każdy coś tu dla siebie znajdzie- możesz leżeć na czarnej wulkanicznej plaży, a 10 minut dalej wspinać się w głąb miasta- dosłownie WSPINAĆ, tak strome potrafią być tutaj podejścia, że w sporej części miasta mamy schody. Wąskie uliczki, częściowy brak chodników (szczególnie w mniej turystycznej części), niezwykłe murale, drewniane balkony, typowo kanaryjska i hiszpańska architektura, ciasna zabudowa- zachwyci romantyków i artystów. Imprezowicze odnajdą się w klubach- tych w centrum i tych przy plaży. Można też wypocząć w parkach z naturalnymi wodospadami, zaledwie 5 minut od centrum (park jest tak ukryty, że szukaliśmy go 2 dni, ale było warto). Pobliskie dzielnice to gratka dla tych lubiących wędrować, 3-5 km od centrum i jesteśmy w innym świecie z niesamowitymi widokami na centrum miasta, ocean, a przy odrobinie szczęścia również na wulkan. Każdy zakamarek coś skrywa- najczęściej knajpę w najmniej oczekiwanym punkcie:) Ci z Was, którzy śledzicie nas na snapchat, wiecie już o co chodzi.

Tyle w dużym skrócie o Puerto- ponieważ będziemy tu mieszkać jakiś czas, napiszę osobny post, aby pokazać Wam więcej tego klimatycznego  miasteczka.

PS. Najważniejszą rzeczą jest dla nas jednak powrót do ludzi i miasta (no z tym miastem to tak pół żartem- wolelibyśmy, aby było wielkości Warszawy). Ustka była odludziem, dla ludzi ze Śląska, gdzie miasto jest przy mieście, a ludzi na jednej ulicy tyle co na promenadzie i plaży razem wziętych w lato.

Sezon trwa przez cały rok

Niezmiernie cieszę się, że zaczynamy swoją przygodę z Teneryfą w tym terminie. Sezon trwa tutaj cały rok, a szczyt przypada również w zimie.  Szczególnie oblegany jest czas karnawału, który na Teneryfie jest 2 największym karnawałem na świecie- zaraz po Rio! Obecnie mamy taką turystyczną  „ciszę przed burzą”.

Jest naprawdę hiszpańsko

Mimo sporej ilości turystów (w zdecydowanej większości seniorzy z oczywistych względów) możemy poczuć typowo wyspiarski klimat lokalnej społeczności. Najczęściej słyszanym językiem, gdziekolwiek pójdziemy jest hiszpański- tak wiem, jesteśmy w Hiszpanii więc niby nic dziwnego, ale spodziewałam się przynajmniej językowej mozaiki, w tym podobno najbardziej turystycznym mieście, a tu nic z tych rzeczy! Jest naprawdę hiszpańsko po każdym względem!

Na wszystko jest czas

Miasto żyje typowym dla południowców rytmem. Nie ma dnia bez sjesty, a niedziela to dzień widmo. Bez obaw- duże markety są otwarte zarówno w czasie sjesty oraz w niedzielę.

Miasto tętni wieczorem

Każdy wieczór spędza się w lokalnych knajpkach, siedząc na zewnątrz przy muzyce na żywo (dosłownie KAŻDA knajpka ma klientów niezależnie do lokalizacji).

Widzieliśmy przeróżne rodzaje „muzyki na żywo”- od kolędników na najbardziej ruchliwym placu w centrum miasta, grajków, parad, po Hiszpanów siedzących jakby nigdy nic przy stolikach z winem i  gitarą, śpiewających co w duszy- przechodzący obok ludzie siadali lub stawali w miejscu aby posłuchać, to było najbardziej niesamowite i prawdziwe muzykowanie jakie tutaj widzieliśmy, a przed wszystkim słyszeliśmy.

Dzień zaczyna się od kawy

Poranki wyglądają podobnie, tylko bez muzyki na żywo. Dzień nie może zacząć się bez porannej kawy, koniecznie wypitej w pobliskiej knajpce i koniecznie z kimś znajomym. Czasem mamy wrażenie, że od wieczora zmieniło się tylko to, że muzycy się zwinęli. Kawa swoją drogą jest tu bardzo tania, a o dobrą herbatę jest trudno.

CDN…

Niestety o pozostałej części wyspy nie możemy się jeszcze wypowiedzieć, poza perspektywą autobusu, którym jechaliśmy tutaj z południa- a z tej perspektywy wyspa wygląda na kupę gruzu (przez dłuuuugie kilometry), aż do momentu kiedy na horyzoncie pojawia się stolica Santa Cruz de Tenerife, następnie La Laguna i zdecydowanie najpiękniejsze i najbardziej klimatyczne Puerto de la Cruz. Z perspektywy samolotu, można dorzucić do tego sztucznie zagospodarowane południe wyspy z kurortami hotelowymi. Zdziwieni? My w zasadzie nie… spodziewaliśmy się nawet, że może być gorzej, po doświadczeniu z Cyprem. Do odkrycia zatem pozostały nam niezliczone ilości pięknych zakątków wyspy, o których na pewno napiszemy, bo gruz już widzieliśmy!

 

 

zamieszkali.pl | Cyfrowi nomadzi | Praca zdalna | Najlepszy blog o Teneryfie

Arleta z zamieszkali.pl

właściciel firmy, grafik, designer

Jeśli spodobał Ci się artykuł, polub go proszę, udostępnij lub skomentuj poniżej.

Jeśli chcesz być na bieżąco, obserwuj nas w mediach społecznościowych i zapisz się na newsletter.

  • Izabela Jurgiewicz

    Patrząc na zdjęcia i na was odrazu widać że wam się podoba 🙂 Cudownych chwil! (Pozdrowienia z Cieplutkiej Ustki ? 12st.) P.S. Czekamy z niecierpliwoscią na post o Świątecznej atmosferze na Teneryfie :)) bo wydawałoby sie że bez śniegu to niemożliwe ?

    i&j J

    • możliwe możliwe! tylko nam się tak wydaje, że bez śniegu i zimna nie ma atmosfery świąt:) codziennie są parady i występy muzyków i kolędników wieczorami w centrum, ozdoby wiszą nad ulicami, ozdobione hotele, restauracje (a jest ich sporo!), palmy owinięte lampkami i nawet choinki! Restauracje mają swoich mikołajów i choinki, a w tle puszczają kolędy- taki klimat!

  • She Suicide

    Witam, czy mogłabyś zdradzić gdzie znajdują się dokładnie te naturalne wodospady w Puerto de la Cruz? i poprosiłabym o polecenie knajpki na budżet studencki 🙂 Pozdrawiam i dziękuję za dobre opisy miejsc i tego co warto zwiedzić.

Zapisz się na inspirujący newsletter :)

Praca zdalna i podróże to Twoje marzenie? Potrzebujesz inspiracji, wiedzy lub motywacji do działania? Daj nam znać, pomożemy!

FreshMail.pl