Sardynia informacje praktyczne. Ceny na Sardynii, zwiedzanie, loty, plaże.

Arleta zdjęcie

Arleta - autorka bloga zamieszkali.pl

Na końcu postu czekają na Ciebie zniżki na podróże. 

Kilka dni temu wróciłam z Sardynii. Nie byłoby w tym nic niecodziennego, gdyby nie termin i sytuacja, w której znaleźliśmy się w 2020 roku. Kupiliśmy bilety spontanicznie, chwilę po tym, jak wznowiono loty, nieco ponad 24h przed planowanym wylotem. Trasa na Sardynię to nowy kierunek, przynajmniej z Katowic do Alghero, cena była zachęcająca. Przygotowałam dla ciebie informacje praktyczne dotyczące Sardynii. W tym poście dowiesz się również, jak wyglądają loty podczas pandemii oraz jak wygląda sytuacja na Sardynii w tym czasie.

Na instagramie zaprosiłam Was do zadawania pytań, które ujmę w tym poście. Większość z nich dotyczyła podstawowych informacji praktycznych. Jeśli jeszcze nie śledzisz mnie na instagramie @arletaadamska, to możesz podejrzeć mój profil, ze zdjęciami z podróży oraz wyróżnionymi story, w których zapisuję relacje z podróży na żywo. 

Wasze pytania dotyczyły tego czy:

  1. Boimy się
  2. Sytuacji na lotnisku
  3. Sytuacji w samolocie 
  4. Formularzy lokalizacyjnych
  5. Ograniczeń na wyspie Sardynia
  6. Sezon turystyczny na Sardynii
  7. Loty na Sardynię
  8. Zwiedzanie Sardynii
  9. Pakowanie - podobała wam się moja lista, więc przypomnę, jak spakować się w podręczny bagaż
  10. Dojazd z lotniska do Alghero 
  11. Jak się mają Włosi
  12. Polecenia restauracji, gdzie jeść w Alghero i okolicy
  13. Kolor wody na Sardynii w rzeczywistości
  14. Jak wyglądają plaże na Sardynii
  15. Koszty wyjazdu i ceny na Sardynii

Starałam się odpowiedzieć kompleksowo i konkretnie. Mam nadzieję, że moje odpowiedzi rozwieją Twoje wątpliwości co do lotu na Sardynię w obecnym czasie, a także samego zwiedzania Sardynii. 

1 Czy się boimy? Podróże w czasie wirusa.

Nie boimy się, gdybyśmy się bali to zostalibyśmy w domu. Wszystkim osobom, które boją się obecnie podróżować (2020), polecam zostać w Polsce. Nie ma gorszych wakacji, od tych w stresie i strachu. Lepiej poczekać na moment, aż poczujecie się bezpiecznie. My czuliśmy się bezpiecznie, zabraliśmy ze sobą maseczki oraz żele antybakteryjne z Polski (polecam zabrać, te na miejscu są kiepskie, pachną jak zepsute wino, dotyczy to wszystkich krajów południa, które nie produkują mocnych alkoholi). Siadaliśmy w restauracjach i kawiarniach na zewnątrz, a w markecie byliśmy dwa razy. Obsługa pilnuje maseczek w zamkniętych pomieszczeniach. Druga sprawa to ilość zachorowań na Sardynii, która podczas mojego wyjazdu  była 10x mniejsza, niż ta w moim województwie. Jeśli często podróżujecie, to jesteście świadomi tego jak zachowywać się na lotniskach i w miejscach dużego przepływu ludzi, to zdecydowanie pomaga zachować higienę i bezpieczeństwo. Obecnie podróżujących jest mniej, jedynie z UE, więc jest to jeszcze bardziej bezpieczne. 

2 Sytuacja na lotniskach.

Na lotniskach (obu) przy wejściu sprawdzana jest temperatura. Nikt was nie zatrzymuje jeśli jest ok, po prostu przychodzicie pod kamerą termowizyjną. Można nawet jej nie zauważyć. Możecie więc bezpiecznie czuć się na lotnisku, mając pewność, że nie ma na terenie terminalu nikogo z objawami choroby (nikt wam tego nie zagwarantuje np. w markecie na waszym osiedlu). 

Obowiązują maseczki, jest ograniczona liczba siedzeń. Ilość osób w terminalu w Alghero była bardzo duża, ze względu na sporą ilość lotów w krótkim czasie i małe lotnisko. Podróżujący stali obok siebie, natomiast siedzieć obok siebie nie można. Zdecydowanie za dużo lotów w jednym czasie na tak małe, ograniczone przestrzenie. W Katowicach było bardzo swobodnie i zdecydowanie luźniej, znaleźliśmy nawet wolne miejsca siedzące w poczekalni. 

3 Jak wygląda sytuacja w samolocie?

W samolocie obowiązkowo nosimy maseczki (osoby z chorobami układu oddechowego, przesadzane są do ostatnich rzędów). Linie lotnicze informują nas na każdym kroku o trosce o nasze bezpieczeństwo, rozdają nawet dezynfekujące chusteczki. Nie widzą natomiast problemu i zagrożenia, w rozsadzaniu rodzin (gdzie logika?!).  Miejsc było na tyle dużo, że się przesiedliśmy z wyznaczonych miejsc do pustego rzędu (na początku siedziałam z 2 obcymi osobami, a mój mąż 10 rzędów dalej z innymi, obcymi osobami).  Brawo za logikę pieniądza.

4 Formularze lokalizacyjne. Lot do Włoch.

Na lotnisku w Polsce dostaliśmy proste karty lokalizacyjne, których nikt nie zebrał na lotnisku na Sardynii. Lecąc do Polski  dostałam bardziej rozbudowany formularz w samolocie (wygląd przeraża na start, ale w końcu to Polska biurokracja). Formularz trzeba wypełnić, był zbierany przed opuszczeniem samolotu. Brakowało informacji kto jest administratorem tych danych (RODO).

5 Ograniczenia na Sardynii.

Na Sardynii obowiązują ograniczenia takie jak w Polsce. Maseczki nosimy w zamkniętych miejscach publicznych, sklepach etc. Obsługa bardzo tego pilnuje. Na zewnątrz pełna dowolność. Najczęściej maseczki noszone są na łokciu, brodzie, szyi. Ja im ufam, w końcu mają największe doświadczenie w walce z wirusem. ITALIANO style. 

Warto wspomnieć, że na Sardynii było około 1300 zdiagnozowanych zakażeń. W woj. Śląskim, w którym mieszkam, przed moim wyjazdem było około 10000, obecnie jest ponad 13000.

6 Sezon turystyczny na Sardynii.

Zaczął się 2 dni przed naszym przyjazdem do Alghero (przypominam, że mamy lipiec). Wraz z pierwszymi samolotami oczywiście z EU. Przez cały tydzień byli to turyści głównie z Włoch, trochę z Francji, Polski, Niemiec. Kiedy wyjeżdżaliśmy tydzień później, turystów zagranicznych było już więcej. 

Regularny sezon turystyczny na Sardynii trwa od marca/kwietnia, do późnej jesieni.

Noclegi rezerwuję korzystając z dwóch portali. Hotele i hostele rezerwuję tutaj.

Apartamenty, mieszkania, domy i inne nietypowe noclegi rezerwuję tutaj. Często mieszkanie wychodzi korzystniej niż jeden pokój w hotelu, dlatego polecam sprawdzać obie opcje i wybrać tę, która najbardziej Ci odpowiada. Przy pierwszej rezerwacji masz ode mnie  do 148zł zniżki!

7 Loty na Sardynię.

Lecieliśmy z Katowic do Alghero linią wizzair. Loty kupiliśmy na dzień przed podróżą. Spakowaliśmy się w bagaż podręczny i voila. Aktualnie tanie loty na Sardynię kosztują 40-150 zł z Katowic. 

Tanie loty na Sardynię oferuje również linia ryanair, na lotnisko w Alghero oraz Cagliari na południu wyspy.

Lot na Sardynię z Katowic trwał około 2h. Mniej więcej w połowie mieliśmy piękny widok na Chorwację i Adriatyk. Tuż przed Sardynią lecieliśmy nad Korsyką.

8 Zwiedzanie Sardynii.

Był to nasz wypoczynkowy wyjazd, ale po 3 dniach wypożyczyliśmy skuter i podróżowaliśmy w odległości 60 km od Alghero. Zobaczyliśmy perełki tej części wyspy. 

Sardynia jest dość dużą wyspą. Aby ją objechać trzeba zrobić około 1500km minimum, a nie chcieliśmy przesiedzieć wakacji w aucie tym razem. Jak na skuter, robiliśmy 100-200 km dziennie przez 3 dni! 

Nie polecam tego w pełni regularnego sezonu. Nie jest to bezpieczny transport, zwłaszcza jeśli nie macie doświadczenia. My jeździliśmy kilka lat na motocyklu. Przy wynajmie uspokoiło to właściciela punktu, uznał że skuter to dla nas „toy”. Podczas naszego pobytu trasy były puste, więc spokojnie podróżowaliśmy skuterem, ale zdecydowanie polecam Ci samochód. Skuter to dobre rozwiązanie, aby zwiedzić najbliższą okolicę, lub pojechać na plażę za miastem.

Miejscowości, które zwiedziliśmy na północy Sardynii to:

  • Alghero
  • Castelsardo
  • Bosa
  • Sassari
  • Grota Neptuna
  • plaża la Pelosa
  • wybrzeże i plaże na północ od Alghero.

PS. Możesz zarezerwować atrakcje Sardynii, bilety na autobusy turystyczne hop on-off, bilety występu, rejsy, wycieczki z przewodnikiem i wiele więcej na tej stronie online. Dzięki temu zaoszczędzisz czas na miejscu i nic Cię nie ominie. Miłego wybierania!

Skuter wynajęliśmy z lokalnej wypożyczalni algheroemobility.com Niestety samochód, na którym nam zależało nie był dostępny w tym terminie. Zarezerwowaliśmy na miejscu w punkcie, na zapytanie mailowo nie uzyskaliśmy odpowiedzi, także polecam udać się do nich na początku wyjazdu i zarezerwować skuter lub samochód z wyprzedzeniem. Jedna rzecz, która nam się nie spodobała, to fakt, że zarezerwowaliśmy Vespę na 3 dni, a dostaliśmy inny skuter na 2 dni i Vespę w ostatni dzień, ponieważ poprzedni wynajmujący przedłużył wynajem, mimo że my zrobiliśmy to w międzyczasie, to uznano jego pierwszeństwo. Zgodziliśmy się, cóż mieliśmy zrobić. 

Koszty wynajmu skutera na Sardynii (poj.125):

  • 35 euro doba / 40 euro przy 1 dobie 
  • 10 euro ubezpieczenie do 290 euro tzn. wszystkie szkody do tej kwoty pokrywamy, a powyżej płaci ubezpieczenie.
  • 2,5 euro za kask (teoretycznie, dostaliśmy za darmo)

Wynajmujący oczekiwał nr karty kredytowej, zapewniając nas, że nie blokują depozytu. Podaliśmy dane z karty Revolut i nie było problemu.

Niestety trzeba brać pod uwagę, że większość szkód, które mogą się zdarzyć to zadrapania, urwane lusterko czy pęknięte plastiki, czyli wszystko mieści się w kwocie do 290 euro, którą musicie pokryć tak czy inaczej. Na szczęście nic takiego nam się nie zdarzyło. Pilnujcie parkowania w wyznaczonych miejscach i z dala od innych, jeśli to możliwe.

9 Jak spakować się w bagaż podręczny?

Zmieścić aparat w pokrowcu z zapasową baterią i ładowarkami? Przeczytasz w tym poście.

10 Dojazd do Alghero z lotniska.

Wychodząc z lotniska traficie na miejskie busy. Kierowca powiedział, że transfer jest darmowy, natomiast w drugą stronę bilet był sprawdzany. Bus jedzie 15 minut, ale przez wirusa możecie nie wejść do środka, z powodu ograniczonej ilości pasażerów. Kierowca nas przeliczył, ale na kolejnym przystanku wszystkich i tak wpuścił. Pilnował maseczek, krzyczał jeśli ktoś zdejmował. Było nawet zabawnie. Hotelowa TAXI 30 euro vs bus za 1 euro (1.5 kiedy kupisz bilet u kierowcy, 1 w biletomacie np. na lotnisku). Tutaj sprawdzisz rozkład jazdy linii ALFA, z lotniska do Alghero.

11 Jak się mają Włosi?

Z tego co widziałam, to całkiem dobrze. Nie wyglądają na przejętych. Całusy na powitanie x2, restauracje pełne, maseczki na łokciu lub brodzie. Wieczorami mieszkańcy gromadzą się w mieście, na promenadzie, na ławeczkach. Trudno uwierzyć, że coś się działo w marcu. 

12 Polecenia restauracji. Gdzie jeść w Alghero i okolicy?

Przetestowaliśmy kilka restauracji, głównie na obiady i kolacje, ponieważ śniadania jedliśmy w hotelu. Wybieraliśmy te typowo lokalne, znajdujące się poza centrum, między blokami mieszkalnymi, oraz te typowo turystyczne przy promenadach. Różnica w cenach była widoczna, w wysokości coperto (lub jego braku) również. 

Gdzie jeść w Alghero?

  • OK Pizza Evolution - jedna z lepszych, które jedliśmy, brak coperto, tylko lokalni. Pizzeria znajduje się poza centrum, podjechaliśmy tu skuterem, ale na piechotę również dojdziecie, nie jest to daleko. Mają najlepszy sos pomidorowy na pizzy jaki jadłam!
  • Acquolina Ristorante - niestety trudno ją znaleźć na mapie, nam spodobał się piec do pizzy, więc postanowiliśmy spróbować. Miejscówka znajduje się przy placu z urzędem Piazza Municipio. Pizzę oceniamy na 4+. 
  • Delicios - fajne miejsce wśród lokalnych, młodych ludzi, niecodzienne focaccie, których warto spróbować (polecamy śródziemnomorską i z łososiem). 
  • SardOa - lokalne wino i przystawki, wpadliśmy tu przed sjestą, a Pan za barem zaintonował nam piosenkę, co było dość zaskakujące. Miejsce znajduje się na jednej z głównych ulic, na pewno nie miniecie kolorowych skrzynek na rogu budynku, w którym się znajduje.
  • Prosciutteria Sant Miquel - nasz hit! Lokalne wino i przystawki w formie deski serów, szynek, marynowanych warzyw, konfitur. Deska średniej wielkości jest w sam raz na lekką przekąskę dla 2 osób, natomiast duża spokojnie dla 3-4 osób. We dwoje ledwo zjedliśmy zawartość dużej deski na obiado-kolację. Obsłuży Was właściciel, którego żona przygotowuje deski z przekąskami. Jest przesympatycznie, a klimat sprawia, że nie chcemy wyjść i chcemy wracać w kolejne wieczory. Zazwyczaj trzeba chwilę poczekać na stolik, ale warto. Miejscówka na starym mieście, z widokiem na kopułę kościoła z jednej strony, a z drugiej na wąskie uliczki.
  • Ristorante The Kings - można powiedzieć, że to restauracja typowo “turystyczna”. Zlokalizowana na murach starego miasta, widok ma morze, zabytkowe, kolorowe kamienice i zachód słońca, znajduje swoje odzwierciedlenie w wysokości coperto oraz cenach. Jakość jedzenia bardzo dobra, aczkolwiek oczekiwałam bardziej wyrazistych smaków. Zamówiliśmy miecznika (tu wszystko było ok, mąż zadowolony) i kalmara (tu był mój niedosyt, ponieważ kalmar sam w sobie nie powala bukietem smaków, a podany w towarzystwie ziemniaczanego purre nie zyskał go, całość uratowała pomarańczowa konfitura, było to  zbyt bezpieczne danie jak dla mnie). W ogólnym rozrachunku polecam to miejsce za klimat  i jakość, ale jeśli spodziewacie się wariacji na talerzu to niestety, dania są bardzo wyważone. Najwyższe coperto jakie płaciliśmy. Było to też jedyne miejsce, w którym kelner spisał nasze dane kontaktowe (imię+mail/telefon), stosując się do zasad wprowadzonych przez rząd, z powodu wirusa.
  • Kelu - nasz ulubiony beach bar na espresso w południe i wieczornego Aperola. W weekendy zapełnia się ludźmi, którzy siadają na murku przy plaży, z powodu braku miejsc. Być może to zasługa Dj, który gra w weekendy, a może weekendowy chill? 
  • Maracaibo - tuż obok Kelu znajduje się kolejny beach bar, który również polecam, aczkolwiek jest zabawnie kiedy znajdujące się w odległości 2 metrów miejscówki, zaczynają imprezę z dwoma różnymi Dj i rodzajami muzyki.

Pora na lodziarnie! Jednym z moich założeń na Sardynii, było codzienne jedzenie lodów! Uwielbiam ich smaki, konsystencje, dosłownie wszystko. Najlepsze lody, z ręką na sercu, jadłam na Malcie (chyba wszystkie te lodziarnie prowadzili Włosi, a przynajmniej najlepsze z nich), kolejne w Rzymie, a ostatnio na Sardynii właśnie. Niemal wszędzie jedliśmy lody pistacjowe (to taki mój osobisty tester jakości), później weszły czekoladowe, ricotta i owocowe sorbety, koniecznie arbuz, mango i marakuja, jagody nie polecam.

  • Laboratorio Artigiani del Gelato Alghero
  • Gelateria K2 (płatność tylko gotówką, ogrom smaków, mają kilka miejscówek w Alghero)
  • Gelateria artigianale 9 ¾ (tak, ta jest trochę w stylu Harry Potter, najlepsze pistacjowe lody, jakie jedliśmy - uwaga słone!)
  • Gelateria Ciro (trochę źle oznaczona w google, jest w tym samym budynku, ale na sąsiednim rogu)

Moim nr 1 wśród lodziarni w Alghero jest zdecydowanie najmniej przyciągająca wizualnie, ale najlepsza smakowo Gelateria artigianale 9 ¾. Smaku tej pistacji i czekolady na długo nie zapomnę. Niestety… weszliśmy do niej ostatniego dnia, mimo mijania codziennie (pewnie przez mało atrakcyjny wygląd z zewnątrz). Następnym razem na lody przyjdę tylko tutaj.

Gdzie jeść w Castelsardo?

  • Da Frassau - pizzeria wysoko oceniana, tutaj zjedliśmy smaczną pizzę, zaskoczeniem było to, że nie była pokrojona (zdarzyło nam się to w kilku miejscach). Zamówiliśmy też kalmary, ale nie był to dobry wybór. Tutaj potrafią robić zdecydowanie smaczną pizzę, a na owoce morze wybierzcie inne miejsce. Mają wifi, co jest rzadkością mimo wszystko w tutejszych lokalach.
  • La Cala Srls - piękna miejscówka, tuż pod zamkiem, z bajecznym widokiem. Usiedliśmy, aby odpocząć po dość długiej podróży skuterem. Wypiliśmy aperol oraz espresso. Ceny takie same jak w Alghero, co było miłym akcentem i zaskoczeniem, jak na tak atrakcyjne miejsce.

Stintino

  • La Pelosetta - nie byliśmy zbyt oryginalni, skusiliśmy się na pizzę w najbliższej restauracji, przy plaży. Jakość bardzo dobra, ceny wyższe o 1-2 euro od tych w mieście, co jak na to miejsce jest w zasadzie żadną różnicą. Restauracja oferuje również owoce morza. Kilka stolików dalej, klienci wybierali jednego, z kilku jeszcze żywych homarów. 

Sassari

  • Caffetteria Luzzati - kawiarnia, w której dostałam colę w puszce, z polskimi napisami, a włoskie były na naklejce, taki psikus. Kawiarnia w ładnym miejscu, co w Sassari bywa trudne.
  • Gelateria Bosisio - najlepsze lody arbuzowe, pistacjowe też świetne.

Bosa

  • Lotti Andrea - lody i kawa na ładnym placu, przyjemnie się tu odpoczywało podczas zwiedzania miasteczka. Pistacjowe rzecz jasna godne polecenia.

13 Kolor wody na Sardynii.

Tak, woda jest cudownie niebieska i turkusowa, miejscami pastelowa na płyciznach, przepiękna! Jest to widoczne nawet na najmniejszych plażach, tych oznaczonych jako miejskie i tych uważanych za najpiękniejsze na wyspie. Najbardziej zaskoczyła mnie jednak temperatura wody, która była tak przyjemna jak w Izraelu! Cieplutka i krystaliczna. Bez fal. Dla mnie raj! Jedynym miejscem poza Sardynią, w którym kąpałam się w morzu niemal codziennie, był właśnie Izrael, wszędzie indziej było mi za zimno.

PS. Możesz zarezerwować atrakcje Sardynii, bilety na autobusy turystyczne hop on-off, bilety występu, rejsy, wycieczki z przewodnikiem i wiele więcej na tej stronie online. Dzięki temu zaoszczędzisz czas na miejscu i nic Cię nie ominie. Miłego wybierania!

14 Plaże na Sardynii.

Piaszczyste plaże z łagodnym dnem, to marzenie każdego turysty (no prawie). Dokładnie takie plaże czekają na Sardynii. Skaliste to te bardziej dzikie, których trzeba poszukać poza miastem, a zejście do nich jest utrudnione. Na plażach strzeżonych są leżaki do wynajęcia w kwocie około  5 euro (drugie tyle za parasol), z wydzieloną częścią morza i ratownikiem. Pod naszym hotelem była część niestrzeżona, miejska, darmowa. Mieliśmy swój niewielki koc (możesz zabrać na pokład samolotu, zapewnia Ci to prawo- warto wiedzieć), który idealnie sprawdził się w roli koca plażowego. Na plaży La Pelosa wymagana jest mata pod ręcznik, albo plażowy koc (podobno ma to ochronić plażę i piasek). O tym, które plaże warto odwiedzić w okolicy  Alghero, napiszę w osobnym poście.

15 Ile kosztuje Sardynia? Ceny na Sardynii.

Walutą obowiązującą na Sardynii jest euro. Podczas pobytu korzystaliśmy jedynie z karty wielowalutowej Revolut (którą uwielbiam nawiasem mówiąc, za najlepsze kursy walut, bezpieczeństwo, za dokładne dane transakcji i możliwość dodania zdjęć do transakcji np. rachunku czy miejsca). Gotówką płaciliśmy jedynie za drobne wydatki jak lody czy espresso.

Sardynia uznawana jest za jedną z droższych wysp, do której dociera masowa turystyka. Na pierwszy rzut oka, ceny mogą zniechęcać, zwłaszcza jeśli zaczniemy od noclegów, a skończymy na roztrząsaniu ceny na niezliczoną ilość elementów, co Włosi potrafią doskonale! Ukryte koszta to ich specjalność.

Ile wydamy na Sardynii zależy od tego, czego oczekujemy i jakie mamy nastawienie do wakacji. Tych konkretnych, bo u nas każde są inne. Postawiliśmy na hotel przy plaży, i  wypoczynek/zwiedzanie pół na pół. Największym kosztem był nocleg, który na Sardynii potrafi sięgać kosmicznej wysokości. Nam udało się złapać niską cenę z kilku powodów, mi. covid obniżył ceny oraz lastminute, czyli wynajęcie na miejscu. 

Ale od początku, główne koszty na Sardynii to:

  • loty łącznie: 220 zł/osoba  
  • hotel: 400 euro ze śniadaniami za 2 osoby łącznie   
  • skuter 3 dni: 145 euro  
  • bilety do atrakcji: 28 euro 
  • transfery lotniskowe: 200 zł do Pyrzowic z Katowic + 2 euro na Sardynii (zostawiam bez komentarza, chociaż się "ciśnie", za każdym razem kiedy jadę na lotnisko w Pyrzowicach)

Noclegi rezerwuję korzystając z dwóch portali. Hotele i hostele rezerwuję tutaj. Apartamenty i mieszkania, oraz inne nietypowe noclegi tutaj - otrzymujesz ode mnie zniżkę na pierwszą rezerwację!

Koszty jedzenia są bardzo indywidualne. Ile wydacie zależy od tego, co jecie i jakie ilości. Przykładowe ceny na Sardynii w sklepach i restauracjach:

  • figi 1 kg: 3 euro
  • jabłka 1 kg: 2,5 euro
  • wino: od 2 euro
  • aperol 0,75l: 2,9 euro 
  • ryby 1 kg: około 12-20 euro
  • makarony (paczka): od 0,5 euro
  • passaty pomidorowe: od 1 euro
  • jaja: 1-2 euro
  • sery: od 3 euro
  • ser grana padano (duży trójkąt): 7 euro
  • ciasteczka mulino bianco: około 2,5 euro
  • szynki: od 3 euro
  • kawa espresso: 1-1,5 euro
  • focaccia: 4-5 euro
  • tosty/kanapki: od 3 euro
  • pizza: od 6-15 euro
  • danie z rybą w restauracji: od 15 euro
  • kalmary z frytkami i sałatą: od 15 euro
  • deska lokalnych serów i szynek: od 13-33 euro zależnie od wielkości
  • drinki: od 4 euro
  • lokalne wino (lampka): od 4 euro
  • porcja lodów w wafelku: 2-2,5 euro 
  • krem z filtrem 50 nivea: 15 euro (duże opakowanie, chyba 300 ml, nie zużyliśmy we dwoje, używając kilka razy w ciągu dnia przez tydzień)

To pierwszy z serii postów o naszym pobycie na Sardynii. Mam nadzieję, że już teraz udało mi się przekazać Ci pomocne informacje dotyczące wakacji na Sardynii, i choć trochę zachęcić do sprawdzenia tego kierunku. Sardynia zaskoczyła nas przede wszystkim przepięknymi plażami i nieziemską wodą. Może to dość oczywiste, przy jednej z najpiękniejszych wysp Europy, ale uwierzcie mi na słowo, że nie interesowałam się wcześniej tym kierunkiem, a sprawdziliśmy gdzie lecimy w dniu zakupu biletów, na dzień przed samym wylotem. Trochę jak wakacje w ciemno i powiem szczerze, że nie mogliśmy trafić lepiej! 

Więcej Sardynii znajdziesz na moim instagramie, w wyróżnionych instastory oraz zdjęciach. 

Daj znać w komentarzu, kiedy wybierasz się na Sardynię i co planujesz zobaczyć?

PS. Dołącz do sekretnej grupy na fb dotyczącej podróży na własną rękę!

Ciao!

Polecane posty:

  1. Rzym w trzy dni. Jak zwiedzić Rzym w weekend?
  2. Barcelona na weekend: atrakcje Barcelony, zwiedzanie, informacje praktyczne.
  3. Budapeszt atrakcje. Co warto zobaczyć w Budapeszcie? Zwiedzanie, ceny, informacje praktyczne.
  4. Jak wynajmować przez airbnb? Czy airbnb jest bezpieczne i czy się opłaca?
Podsumowanie
Nazwa artykułu
Sardynia informacje praktyczne. Ceny na Sardynii, zwiedzanie, loty, plaże.
Opis
Informacje praktyczne dotyczące Sardynii. Dowiesz się jakie są ceny na Sardynii, zwiedzanie, loty i noclegi, gdzie i co zjeść na Sardynii!
Autor
Nazwa Autora
zamieszkali.pl
Logo Auora

Zniżki dla Ciebie!

Bilety do atrakcji na całym świecie

Arleta
autorka bloga zamieszkali.pl

Mam nadzieję, że ten post Ci pomógł. Udostępnij go, skomentuj, polub w social mediach. Na instagramie mam całkiem fajne zdjęcia z podróży.

Komentarze:

  1. Hej, super artykuł. Wybieram się na Sardynię w październiku właśnie w okolice Alghero, tam mamy przylot. Na pewno przydadzą mi się informacje jakie tu znalazłam. dziękuję bardzo

  2. Dziękuję! W środę wybieramy się na Sardynię, też spontanicznie-- wczoraj kupiliśmy bilety... Dokładnie takich informacji szukałam, do tego prosto i ciekawie opisane! Coś mi Die wydaje, że zostanę tu na dłużej 🙂❤️

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© Copyright 2020 - Arleta Adamska zamieszkali.pl - All Rights Reserved
Używamy plików cookie zgodnie z naszą
Polityką Prywatności
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram