Święto Krzyża w Puerto de la Cruz

W najśmielszych przypuszczeniach, nie pomyślałabym, że na Teneryfie  obchodzi się coś w stylu „majówki”. Rozumiem już, że każda okazja do świętowania jest dobra, a im więcej okazji tym lepiej. Średnio co 2-3 tygodnie mamy lokalną fiestę w Puerto de la Cruz, a gdyby dodać do tego pozostała część wyspy, to można bawić się na okrągło.

Nikomu nie wadzi, że większość tutejszych fiest, jest mocno związana z katolicką tradycją. Tym razem nie jest inaczej. Święto Krzyża połączone z obchodami nadania praw miejskich Puerto de la Cruz, które w tym roku obchodzi swoje 365 lecie. Nic dziwnego, że słowo „cruz”, znajduje się w bardzo dużej liczbie nazw miejscowości, w tym naszej właśnie. W naszym mieście obchody te trwają mnie więcej tyle ile „polska majówka”, natomiast w oddalonym o 7 km Los Realejos fiesta trwa cały miesiąc. Miesiąc!

Puerto de la Cruz to miasto, którego nazwa wzięła się prawdopodobnie od krzyża na najstarszym budynku, znajdującego się w porcie. Spacerując po mieście, można naliczyć około 100 krzyży, znajdujących się na budynkach, domach, ścianach. Z cała pewnością nie umknie Ci ten fakt!

1-3 maja w Puerto de la Cruz mieszkańcy ozdabiają krzyże kwiatami, otwierają liczne kaplice z ogromnymi wręcz ołtarzami. Wywieszają bordowe lub fioletowe materiały z okien i balkonów. Nieodłącznym elementem tych dni są procesje (a jakżeby inaczej!). Procesje ulicami miasta, w których biorą udział władze miasta, kościoła katolickiego, mieszkańcy i zaciekawieni turyści oczywiście. Procesja oprócz muzyki na żywo, ogromnego srebrnego krzyża, figury patronki miasta Nuestra Señora Virgen de la Peña de Francia, wyróżnia się od innych, które można tu zobaczyć. Podczas procesji w tych dniach, co jakiś czas wypuszczane są fajerwerki oraz petardy! Tak, odbywa się to podczas procesji kilkakrotnie, a to że procesja odbywa się w środku dnia niczemu nie przeszkadza. Fajerwerki są, błysk jest, hałas jest, muzyka jest czyli wszystko pięknie, idziemy dalej!

Ta majówka była wyjątkowa dla nas. Nigdy jeszcze nie widzieliśmy tylu lokalnych, miejscowych, siedzących na falochronach w porcie, spacerujących po mieście, siedzących w knajpach (choć tam jest ich zawsze dużo). Nigdy jeszcze nie było aż tylu zamkniętych sklepów (nawet w Wielkanoc czy Boże Narodzenie). Z najbardziej lokalnych knajp muzyka grała na cały regulator.

Turyści opalali się na plaży, a miejscowi świętowali w porcie. Dla mnie był to najbardziej „lokalsowy”, tutejszy, taki miejscowy dzień. Szczerze, to z lekką dumą siedziałam w porcie na falochronach, słysząc i widząc że dookoła są tylko „tutejsi”. Wiedziałam i widziałam, że oni też są z tego dumni. Ten długi weekend, był prawdziwym pokazem lokalnego patriotyzmu z ich strony.

Podobne obchody spotkasz w majówkowy weekend, w takich miastach jak Los Realejos i Santa Cruz.

Procesja ulicami miasta

Krzyże ozdobione kwiatami

Wystawa na jednej z ulic miasta

Krzyże były wykonane z przeróżnych przedmiotów. Butelki, korki, okulary, foremki do muffinów…

zamieszkali.pl | Cyfrowi nomadzi | Praca zdalna | Najlepszy blog o Teneryfie

Arleta z zamieszkali.pl

właściciel firmy, grafik, designer

Jeśli spodobał Ci się artykuł, polub go proszę, udostępnij lub skomentuj poniżej.

Jeśli chcesz być na bieżąco, obserwuj nas w mediach społecznościowych i zapisz się na newsletter.