Playa Jardin – najpiękniejsza czarna plaża na Teneryfie

Wyjątkowa, czarna, jedna z najpiękniejszych plaż na całej wyspie. Playa Jardin znajduje się w  Puerto de la Cruz. Otoczona jest roślinnością, palmami, kwiatami, kaktusami. Wzdłuż linii brzegowej rozciąga się aleja (jak nasza polska promenada), na której znajdują się restauracje, kawiarnie oraz klub wypełniający się młodymi ludźmi do późnych godzin nocnych.

Plaża składa się z 3 zasadniczych części: 2 dużych plaż i 1 mniejszej (między skałami). Warto odwiedzić każdą z nich, a przynajmniej pospacerować po nich, ponieważ piasek na każdej jest inny, ma inną ziarnistość- od drobnych kamyczków po czarny, piaskowy pył (trudny do zmycia!).

Ponad plażą rozciągają się alejki, pomiędzy bujną, egzotyczną roślinnością, klify skalne, wspomniane wyżej restauracje z bezpośrednim widokiem na Ocean Atlantycki.

Plaża zaczyna się w miejscu, w którym stoi Castillo de San Felipe wraz z falochronem, na którym  można usiąść i podziwiać całą plażę oraz fale. Tuż obok turyści układają kamienie, ich ilość jest imponująca! W oddali widzimy zatokę Punta Brava, która kończy pas plaży. Z falochronu oraz plaży do niego przylegającej możemy podziwiać jednocześnie Atlantyk oraz wulkan El Teide.

Plaża posiada dobre zaplecze sanitarne, prysznice bezpośrednio na plaży oraz w budynkach, wc, przebieralnie. Na plaży jest możliwość wynajęcia leżaków oraz parasoli odpłatnie.

Plaże są strzeżone tzn. znajdują się na nich ratownicy, ale ich opieka zależna jest od charakteru i nastroju ratownika. Co to znaczy? Nieraz widzieliśmy ratowników, którzy zabraniali kąpieli, a nawet wchodzenia powyżej kostek przy średnich falach, a innym razem nie mieli nic przeciwko kąpieli przy bardzo dużych falach i silnych prądach wstecznych, jeszcze inni pozwalali na kąpiel jedynie na połowie plaży. Proszę uwierzcie nam, nie ma w tym ani grama logiki- odwiedzamy plażę kilka razy w tygodniu i co ratownik to inne zasady, do których polecamy mimo wszystko bezwzględnie się stosować.

PS. Nie wchodźcie do wody z cennymi rzeczami, które nie są wodoodporne, chyba że znacie zasadę wzmacniania i wyciszania fal w praktyce:) Fale potrafią przewrócić dorosłą osobę, która stoi na brzegu w wodzie po kostki. Widzieliśmy już pływające torby ze sprzętem fotograficznym, turystkę która weszła do wody trzymając torebkę nad głową- po chwili obie leżały w wodzie, a pływające ubrania, ręczniki i buty to norma, podobnie jak całkowicie umoczone osoby, które chciały zrobić sobie tylko zdjęcie przy brzegu.

 

zamieszkali.pl | Cyfrowi nomadzi | Praca zdalna | Najlepszy blog o Teneryfie

Arleta z zamieszkali.pl

właściciel firmy, grafik, designer

Jeśli spodobał Ci się artykuł, polub go proszę, udostępnij lub skomentuj poniżej.

Jeśli chcesz być na bieżąco, obserwuj nas w mediach społecznościowych i zapisz się na newsletter.

Zapisz się na inspirujący newsletter :)

Praca zdalna i podróże to Twoje marzenie? Potrzebujesz inspiracji, wiedzy lub motywacji do działania? Daj nam znać, pomożemy!

FreshMail.pl