Teneryfa dla cyfrowych nomadów

Jeśli zastanawiasz się, czy Teneryfa jest dobrym miejscem dla cyfrowych nomadów, czy po prostu ludzi pracujących zdalnie, to z całą pewnością odpowiem, że tak. Wybrałam 8 wg. mnie najistotniejszych kwestii dla CN, i postaram się w telegraficznym skrócie je przedstawić, z perspektywy 7 miesięcy spędzonych na Teneryfie. 

 

1. Dostęp do internetu na Teneryfie

Dla CN to temat rzeka. Wiem. Dla nas to najważniejsza kwestia. Mieszkanie, które wynajęliśmy nie było podłączone do sieci, a właściciel nie skory do zawarcia umowy z dostawcą, więc całość wzięliśmy na siebie. I nie żałujemy ani trochę! Zdecydowaliśmy się na podpisanie umowy z jednym z lokalnych operatorów, prawdopodobnie największym – Movistarem. Do podpisania umowy potrzebne są nieco kłopotliwe dokumenty, ale rozwiązanie umowy jest już banalnie proste i bezkosztowe po 3 miesiącach od zawarcia umowy. Korzystaliśmy z szybkiego internetu, który dostarczany był poprzez światłowód, nawet do 300MB! Nigdy nie odnotowaliśmy spadków prędkości, czy innych problemów. Działał jak nigdzie dotąd! A to wyspa… ale nie wszędzie na niej taki internet jest dostępny. W Puerto de la Cruz rozkoszujcie się nim do woli, a na południu wyspy można póki co o nim pomarzyć.

Z internetu można korzystać w większości knajpek, ale znalezienie takiej, w której prędkość będzie wystarczająca, na coś więcej niż facebook, nie jest takie proste (sami znaleźliśmy taką 1 w całym mieście, oraz 1 hotel z bardzo przyzwoitym łączem symetrycznym).

Dla mniej wymagających działalności, dla których wystarczające jest np. sprawne odbieranie e-maila, można skorzystać z internetu mobilnego. Możliwości jest kilka, ale najbardziej znane i popularne to orange i vodafone. Korzystaliśmy z orange. Wystarczy zakupić i zarejestrować kartę u operatora, pokazać dokument tożsamości i gotowe. Ta impreza jest kosztowna, ale internet masz zawsze i wszędzie, bez umów i zobowiązań.

2. Lokalizacja i poruszanie się po Teneryfie

Jeśli rozważasz wyjazd na Teneryfę, to już wiesz gdzie leży. Wyspy Kanaryjskie, należą do Hiszpanii, chociaż podatki mają inne- korzystniejsze, a znajdują się na wysokości Sahary i w zasadzie bliżej im do Afryki. Z PL mamy całkiem przyjemne, bezpośrednie połączenia tanimi liniami lotniczymi z kilku miast. W 6 h możesz przenieść się z całkiem nieprzyjemnego, listopadowego lub styczniowego dnia, w środek lata!

Wyspa mierzy niespełna 90 km w najdłuższym odcinku, więc poruszanie się po niej jest niezwykle szybkie i przyjemne, ale niekoniecznie proste. Powód? Wyspa wulkaniczna. Jesteś tu pierwszy raz? Nie masz pojęcia jak wyglądają drogi? Jedź autostradą! Podziękujesz mi później. Inne drogi bardzo polecam, ale to jak już poznasz trochę klimat wyspy, bo z niektórych dróg nie ma odwrotu.

Ważna sprawa- to, że na mapie jakaś droga wygląda na krótszą i ogólnie „jeszcze nią nie jechałem więc pojadę nią”, nie oznacza dobrego wyboru. Główne drogi przebijają się przez skały, tunelami przez góry itd., a te mniejsze już nie- jedziesz jak po rancie termosu, często nad oceanem lub przepaścią, drogą na której ledwo mieści się jedno, lub dwa małe auta.

Czym i jak poruszać się, jeśli nie samochodem? Wyspa, wbrew pozorom i doniesieniom jest bardzo dobrze skomunikowana miejskimi, zielonymi autobusami Titsa. Dojedziesz nimi w każde niemal turystyczne miejsce, a nawet w te mało turystyczne zakątki, ponieważ miejscowi korzystają również z autobusów. Rozkłady można sprawdzić na stronie Titsa lub przez planer podróży na google maps, który pokaże nam czas, przystanki i nr autobusu.

Najtaniej podróżuje się przy pomocy bono-biletu. Bilety te można kupić w niektórych sklepikach oraz na każdej autobusowej zajezdni w punkcie z informacją i biletami. Zwyczajnie poproś o BONO i wszystko będzie jasne. Bilet ma określoną kwotę do wykorzystania, np. 15 euro. Nie jest istotne kto i kiedy korzysta z biletu. My jeździliśmy we dwoje odbijając u kierowcy bilet dwukrotnie. W sytuacji, kiedy kwota pozostała na bilecie jest zbyt mała aby opłacić przejazd, po prostu kierowca poprosi o dopłatę w gotówce. Całe zamieszanie z bono-biletem jest warte uwagi, ponieważ daje zniżkę do 40% na przejazdy, w porównaniu do biletu kupowanego bezpośrednio u kierowcy.

Najtaniej i najwygodniej podróżuje się jednak samochodem, wynajętym za 25 euro lub 18 dla stałych klientów. Auto można wynająć na każdym rogu, zwykle bez kart kredytowych, bez poręczeń, płatność gotówką i z pełnym ubezpieczeniem.

Zapomniałabym. Są jeszcze taksówki w przystępnych cenach oraz prywatni przewoźnicy do zadań specjalnych, jak np. lotniskowy transfer dla wymagających.

3. Koszty życia na Teneryfie

O kosztach życia napisałam sporo w tym poście.

Powtórzę, że koszty życia zawsze zależą od Ciebie, od tego jakie życie prowadzisz, co jest dla Ciebie ważne. Możesz żyć na Teneryfie za 400 euro, a może 1000 euro nie wystarczyć. Minimum jakie potrzebujesz to tyle, ile wydajesz na życie w Polsce (pod warunkiem, że opłacasz wszystkie rachunki) + 30%.

4. Warunki mieszkaniowe

O tym jak szukać, gdzie, czego można się spodziewać napisałam osobny post.

Teneryfa jest obecnie wyspą turystyczną, żyjącą z turystyki. Znajdziesz tu pełen przekrój jeśli chodzi o mieszkania- od studenckiego pokoju, małej kawalerki w hotelowym budynku (często spotkasz hotele przerobione na prywatne małe mieszkania- korzystna opcja, czasem z basenem i wejściem na dach/taras, zwykle w centrum), po rezydencje z basenem i widokiem na ocean i wulkan jednocześnie.

Możesz pokusić się o wynajęcie mieszkania od typowego lokalsa- tutaj licz się z mini kuchnią, w której będzie najwyżej mikrofalówka. Mieszkania te są zwykle dość korzystne cenowo, więc można za zaoszczędzone pieniądze stołować się na mieście (dobra opcja dla nielubiących gotować).

5. Społeczność Cyfrowych Nomadów

Wyspy, szczególnie te cieplejsze, w zimowych porach przyciągają takich ludzi jak my. Jeśli chcesz to bez problemu znajdziesz ludzi podobnych do siebie na Teneryfie. Podobnych w sensie stylu życia, pracy czy też spędzania czasu.

Na Teneryfie działa też dość prężnie firma Coworking in the sun, która obsługuje cyfrowych nomadów pod względem co-workingu oraz co-livingu. Wystarczy zapowiedzieć swój przyjazd, zarezerwować miejsce i nie martwić się o spanie, mieszkanie, biurko do pracy, studio nagrań, internet, rozrywkę i społeczność. Organizują całkiem przyjemne spotkania zarówno tematyczne jak i typowo rozrywkowe. Korzystanie z ich usług daje bardzo dużą wygodę, niezależność, oszczędza czas zwłaszcza jeśli planujemy zostać na krótki termin.

6. Nastawienie mieszkańców do obcokrajowców

Turystyczne. To chyba najlepsze określenie. Jest miło i przyjemnie, każdy chce Ci pomóc, czujesz się bardzo bezpiecznie, ale zawsze jesteś tutaj „obcym”. Pół roku, niemal każdego dnia przechodzisz obok tej samej osoby z ulotkami lub oferującej Ci wycieczki, restauracje itp., i zastanawiasz się, czy na prawdę nie kojarzy Twojej twarzy, czy wykonuje pracę tak odruchowo?

Podsumowując, jesteś tu bardzo mile widzianą osobą, ale z blond włosami i niebieskimi oczami zawsze będziesz tylko na statusie turysty.

7. Pogoda na Teneryfie

O pogodzie można pisać dużo albo… to tylko pogoda! Bywa nieprzewidywalna i bardzo zmienna. Jeśli jedziesz na tygodniowy, wyczekany urlop, jedyny na cały rok to owszem, ma spore znaczenie, ale dla nas, przy dłuższych pobytach już niekoniecznie. W skrócie, to najcieplejsze miejsce w ramach UE, oddalone tylko o 6h od Polski. W lutym, mimo 15 stopni przymarzaliśmy w nocy, ponieważ słońca było jak na lekarstwo, a brak ogrzewania w domu powodował, że stale przebywaliśmy w temp. 15-18 stopni (czyli mało). Śnieg leżał na wulkanie i na szczytach gór do końca marca, wtedy też zrobiło się ponownie ciepło i słonecznie. Najlepiej wspominamy jednak grudzień i styczeń, kiedy każdy dzień był słoneczny, a my spędzaliśmy popołudnia na plaży dzień w dzień. I tutaj muszę powołać się pierwsze zdanie w tym paragrafie- taka pogoda podobno nie jest normalna dla tego miejsca, więc jeśli pytasz mnie o pogodę, to powiem tylko jaka była. Nikt nie zapewni Cię, że tak samo będzie w kolejnym roku czy miesiącach. Nieco inny klimat jest na samym południu wyspy- jeśli jedziesz na krótki termin i chcesz wyłącznie leżakować nad hotelowym basenem, to możesz spróbować wypoczynku właśnie tam.

O Teneryfie mówi i słyszy się, że jest to wyspa wiecznej wiosny. Tak w istocie jest- temperatury podchodzą do 30 stopni C w okolicach czerwca-sierpnia, ale stale odczuwa się oceaniczną bryzę, jest więc świeżo i lekko pomimo temperatury. Jeśli interesuje Cię nieco tropikalny, wilgotny i gorący klimat z ciepłym morzem to wybierz inny kierunek.

8. Warunki do wypoczynku

Mogę powiedzieć, że prawie wszystko na tej wyspie przygotowane jest w jednym celu- do wypoczynku. Staraliśmy się w każdy weekend gdzieś pójść lub wyjechać. Nie starczyło nam 7 miesięcy, aby zobaczyć wszystkie miejsca, które planowaliśmy! Nie wierz tym, którzy spędzili tutaj tydzień i stwierdzili, że nic tu nie ma. Takie teksty słyszeliśmy nie raz z ust turystów, którzy odwiedzili Loro Park i Siam Park, które mogą istnieć w każdym innym miejscu na ziemi, oraz wulkan. Ten ostatni przynajmniej jest PRAWDZIWĄ Teneryfą, w przeciwieństwie do parków rozrywki.

Bardziej zainteresowanych odsyłam na nasz kanał na YT, gdzie znajdziecie filmy z naszych wycieczek oraz na Instagram.

zamieszkali.pl | Cyfrowi nomadzi | Praca zdalna | Najlepszy blog o Teneryfie

Arleta z zamieszkali.pl

właściciel firmy, grafik, designer

Jeśli spodobał Ci się artykuł, polub go proszę, udostępnij lub skomentuj poniżej.

Jeśli chcesz być na bieżąco, obserwuj nas w mediach społecznościowych i zapisz się na newsletter.

  • Marta Mikulska

    Bardzo przydatny post i to nie tylko dla CN 🙂
    fajnie było słuchać o tym wszystkim będąc u Was na Teneryfie 🙂
    zatęskniło mi się na nowo 😉

    • no to koniecznie odwiedź nas w Izraelu 😉 albo na poważnie pomyślmy o Tajlandii 😀 pozdrawiamy Was gorąco!