Logo Zamieszkali main

Gdzie zjeść w Poznaniu? Poznań kulinarnie.

zamieszkali-blog-podrozniczy

Arleta - autorka bloga zamieszkali.pl

Na końcu postu czekają na Ciebie zniżki na podróże. 

Poznań można zwiedzać na wiele sposobów. Kulinarne podróże to jedne z moich ulubionych, więc postanowiłam sprawdzić czym zaskoczy mnie stolica Wielkopolski. Podpowiem Ci gdzie zjeść w Poznaniu, gdzie wypić najlepszą kawę speciality oraz kupić unikalne słodkości. Ta lista będzie się powiększała, ponieważ w Poznaniu bywam regularnie.  

Może na wstępie zaznaczę, że nie jest to lista wszystkich miejsc, w których warto zjeść w Poznaniu. Uwierz mi, że jest ich cały ogrom. Kulinarna mapa Poznania to jedna z najlepszych w Polsce, jeśli chodzi o różnorodność, poziom i jakość miejskiego jedzenia. Jeśli chcesz “pewniaki” to korzystaj z mojej listy, ale zachęcam Cię do odkrywania miejsc spoza tej listy - i oczywiście daj mi znać w komentarzu albo na instagramie, o swoich miejscówkach. 

Druga kwestia, która ucieszy wiele osób - testuję głównie dania wegetariańskie (czasem pojawia się ryba), ale mój mąż często próbuje mięsnych opcji, także miejsca które polecam są odpowiednie zarówno dla wegetarian jak i dla osób lubiących mięsne posiłki.

Gdzie zjeść w Poznaniu?

Jedzmy więc! Smacznego!

Bo

Miejscówka zlokalizowana przy Zamku Cesarskim, także jeśli planujesz zwiedzanie zamku, to możesz zacząć tutaj. Idealne miejsce na śniadanie w Poznaniu. Nada się również na brunch, lunch, przekąski i kawę. Jedno z nielicznych, które otwiera się dość wcześnie. Śniadanie można zjeść już od 8 rano, co jest bardzo na plus. Większość lokali z kawą i śniadaniem otwiera się w okolicy godziny 10. 

W Bo zamówiłam drożdżowe bułeczki z jajkiem w koszulce, łososiem, sałatą i sosem musztardowym. Całość smakowała obłędnie. Wielkość porcji zdecydowanie obiadowa jak dla mnie. Spodziewałam się cienkiego plastra wędzonego łososia, a tymczasem na obu bułeczkach wylądował dość gruby kawałek ryby. Bardzo polecam, było pysznie!

Do tego espresso tonic, które piję nałogowo w lecie. Było całkiem niezłe, ale o idealnym espresso tonic będzie później.

Rogale Świętomarcińskie Poznań

Rozmarzyliśmy sobie rogala świętomarcińskiego na śniadanie. Gdzie zjeść rogale świętomarcińskie przez cały rok? Tylko w Poznaniu! Rogale, nazwa i ich receptura są znakiem zastrzeżonym, a wypiekają je miejscówki znajdują się na oficjalnej, certyfikowanej liście. Rogale dorwałam o poranku w niewielkiej piekarni Piekarnia - Cukiernia Liczbańscy, przy centrum miasta, są dostępne przez cały rok w tym miejscu. Piekarnia ma kilka punktów Poznaniu. 

Ciężkie, pachnące, pełne bakalii, białego maku. Idealne. Rogale w tej piekarni sprzedawane są na wagę, co daje średnio 10 zł za rogala, którego z ledwością zjadłam w całości. Warto! 

Tutaj lista cukierni i piekarni, które posiadają certyfikat na rogale świętomarcińskie. Zwróć uwagę na to, czy dana piekarnia wypieka je przez cały rok czy tylko w czasie obchodów św. Marcina w listopadzie. 

Kuchnia i Mech

Restauracja przyciągnęła mnie przede wszystkim swoją lokalizacją, wyglądem, ogródkiem na chodniku w stylu francuskich i włoskich kawiarni. Przepiękne miejsce tuż za rynkiem, na ulicy Żydowskiej.

Przetestowaliśmy dwa dania wegetariańskie, lemoniady oraz koktajle. Całość zamówienia na 5+. Jedzenie bardzo dobre, w idealnej ilości. Sądząc po ilości rezerwacji, to miejsce będzie za niedługo popularnym miejscem na spotkania z przyjaciółmi. Stoły wewnątrz restauracji przygotowane są większą ilość osób, na prawdziwą ucztę. 

Wystrój lokalu w stylu industrialnym, z dużą ilością mchu i zieleni. Bardzo przyjemnie tutaj!

Na moim instagramie @arletaadamska mam relacje z wyjazdów i całkiem fajne zdjęcia z podróży po Polsce i Europie.

Modra Kuchnia

O lokalu Modra Kuchnia w Poznaniu było słychać za sprawą Roberta Makłowicza. Udaliśmy się na obowiązkową pyzę z kaczką, czerwoną kapustą i wiśniami. Dla siebie zamówiłam danie wegetariańskie, które absolutnie w niczym nie ustępowało wspomnianej pyzie. Zjesz tutaj znane, tradycyjne dania kuchni wielkopolskiej (polskiej), podane w nowej formie, podkręcone w smakach i teksturach. 

Falla

Falla to moja ulubiona w ostatnim czasie wegetariańska restauracja. Podają jedzenie wysokiej jakości, aromatycznie przyprawione, przepyszne. Dania z karty są w stylu kuchni bliskowschodniej, natomiast w karcie sezonowej znajdziesz zupełnie inne propozycje dań. Fallę mam również w Katowicach oraz w Gdańsku. Ta restauracja jest w moich ulubionych polskich miastach. Niczego więcej nie potrzebuję. 

Polecam szczególnie fallowe wrapy oraz bakłażan z Tel Avivu. Dobrą opcją jest ręka Fatimy, kiedy mamy ochotę na lżejsze przekąski z drugą osobą.

La ruina i raj

Czy może być coś lepszego od restauracji, która w karcie menu opowiada o podróżach, a nad stolikami wisi tablica odlotów? Może! Jest to jedzenie w tej restauracji. Zaczynając od opisu dań w karcie, a kończąc na ich smaku, po prostu mistrzostwo. Skupiliśmy się na libańską sałatkę oraz danie spod lady, czyli izraelską patelnię, która okazała się wołowiną z ostrą papryczką i tahini. Oba dania przez przypadek stanowiły idealną całość - mąż podjadał moją sałatkę jako dodatek do mięsnego dania.

Mój wewnętrzny kawosz ledwo powstrzymał się przed zamówieniem kawy o 20, ale ta część menu zasługuje na wspomnienie. Kawa różana, z tygielka, z kardamonem - to wszystko są moje wspomnienia z Izraela. Pierwszy raz widziałam ten sposób podawania kawy poza Izraelem. Także następnym razem dzień zacznę od tego miejsca. 

Klimat restauracji jest niecodzienny, a powiedzieć że podróżniczy, to za mało. Czułam się tu tak bardzo “na miejscu”, jak nigdzie indziej, jakbym weszła do znanego mi miejsca, pełnego znajomych, kelnerzy tworzą atmosferę ludzi w podróży. No kochom! 

A już na koniec zgniotła mnie maskotka Elmo - to moja ulubiona postać z dzieciństwa. Miałam identyczną maskotkę, tyle że w mniejszym rozmiarze. Mój Elmo zniknął kilkanaście lat temu i do tego pory się nie odnalazł. Możesz sobie wyobrazić jak się czułam, kiedy zobaczyłam tego wielkiego stwora na oknie. Wzrusz totalny.

Hotele, apartamenty i inne miejsca noclegowe rezerwuję tutaj.

Trzecia kawa

A nawet czwarta i piąta w tym miejscu! To moje ulubione miejsce na kawę w Poznaniu, jak do tej pory. Znajduje się w dzielnicy Jeżyce, także trzeba podjechać lub podejść z centrum. W tej dzielnicy jest sporo do odkrycia i zjedzenia. Jeśli miałabym jednym słowem odpowiedzieć na pytanie gdzie zjeść w Poznaniu, to powiedziałabym właśnie, że na Jeżycach!

Wracając do kawy, to w trzeciej kawie wypiłam najlepsze espresso z tonikiem, do którego podano mi butelkę wody, jak w krajach południa. Obok kawy postawiono butelkę z resztą toniku, który był w mojej kawie. Smakowo bajka! Najlepsze espresso tonic jakie piłam ever. 

Skusiłam się na serniczek, którego konsystencja przypominała chmurkę. Cytrynową. Jako wielbicielka ciężkich, twarogowych serników, byłam oczarowana tym cudem. Polecam baaardzo, nawet jeśli sernik nie jest twoim ulubionym ciastem.

W tym miejscu przesiadywało sporo pracujących przy komputerach osób. Warto zapisać jako miejsce przyjazne do pracy i z najlepszą kawą.

zamieszkali-blog-podrozniczy

Treści, które tworzę na blogu są darmowe - korzystaj z nich kiedy tylko potrzebujesz. W zamian możesz postawić mi wirtualną kawę. Jest to dla mnie cenne wsparcie, które pozwala mi tworzyć niezależnie.

Dżungla Cafe

Do dżungli trafiłam po drodze do poznańskiej palmiarni. Dżungla to miejsce z pasją do kawy i roślin. Kawa jak najbardziej godna polecenia, jak przystało na kawiarnię speciality coffee. Baristki opowiedziały o kawie, a zadawane przez nas pytania były dla nich chlebem powszednim, także kawiarnia przeszła wszystkie testy znakomicie. 

Kwiaty zadbane, zdrowe, zaopiekowane. Trend na rośliny widać w wielu kawiarniach i restauracjach, ale niestety tylko nieliczne potrafią o nie odpowiednio zadbać. Dżungla robi to doskonale i przyjemnie jest przebywać w takim wnętrzu, czerpać przyjemność z patrzenia na roślinki, bez żalu o ich kondycję.

Warzelnia

Świeże piwo z tanka? 14 dniowe Tyskie oraz piwne drinki na rynku. Bardzo fajne miejsce dla piwolubnych. Tuż obok znajduje się druga piwiarnia - Brovaria.

Pika Pika Tapas Bar

Hiszpańskie tapasy, czyli małe przekąski w luźnej atmosferze i przy hiszpańskim winie. Miejsce bez zbędnych udziwnień, typowa “tapasiarnia”. Zamówiliśmy deskę serów, wędlin oraz bagietkę z oliwą. Do tego hiszpańskie białe wino, które smakowało kropka w kropkę jak nasze wino obiadowe na Teneryfie. Bardzo sympatyczne miejsce, tuż przy rynku. Polecam na posiadówkę lub małą przekąskę. Po prostu tapas!

Taco Jesus Poznań

Z Hiszpańskich tapas prosto do meksykańskich tacos. Testowaliśmy tacos z wołowiną oraz wege z batatami. Tacos z wołowiną wypada zdecydowanie smaczniej, ale bataty też warte polecenia dla wegetarian. Bardzo smaczna miejscówka na mniejszy głód. W cenie otrzymujemy 3 sztuki taco. Idealnie na lunch lub brunch.

Klimat miejsca równie luźny co w Pika Pika, ale bardziej przytulny, zwłaszcza na ogrodzie. Bardzo miło było tu posiedzieć i po prostu pobyć. Do tego dobre jedzenie i fajni ludzie. Polecam bardzo mocno! 

Cukiernia Bezowa Beza

Podobno najlepsze jest zawsze na deser. Zapraszam w takim razie do Cukierni Bezowej Beza. Jak nazwa wskazuje, jest to cukiernia, w której zjesz, kupisz na wynos, a także zamówisz bezowe słodkości. Od bezowych lizaków, przez bezowe monoporcje, po torty bezowe. Smaki? Od czekoladowych, karmelowych, owocowych po wytrawne połączenia bezy z serem pleśniowym. Bardzo unikalne miejsce. A bezy… rozpływają się w buzi. Miękkie i kruche, bez przesadzonej słodkości. Za recepturę oddałabym wiele.

O ile miejsce i jakość produktu jest genialna, o tyle obsługa może was troszkę rozczarować. Nie mówię tego po jednorazowej wizycie. Niestety za każdym razem obsługa stojąca za ladą, nie była w stanie powiedzieć nic więcej niż sama przeczytam z karteczek, a niektóre nazwy kompletnie nic nie mówią np. o smakach kremu. Musiałam zadawać pytania za każdym razem, co jest trochę męczące przy kilku smakach. Brakuje zainteresowania ze strony kelnerek. Życzyłabym sobie obsługi, która w minutę opowie o smakach dostępnych w ladzie. Niestety tego tutaj brakuje - może się czepiam… ale gdyby produkt nie bronił się sam, to obsługa nie zachęcałaby do powrotu.

Przeczytaj również:

Newsletter

Raz w tygodniu wysyłam pomysły na podróże i weekendowe wypady. Daję znać o fajnych promkach na loty i lasty!

Zniżki dla Ciebie!

Bilety do atrakcji na całym świecie
Karta wielowalutowa
Zniżka na noclegi booking
Arleta Adamska Autorka Bloga zamieszkali.pl

Arleta
autorka bloga zamieszkali.pl

Mam nadzieję, że ten post Ci pomógł. Udostępnij go, skomentuj, polub w social mediach. Na instagramie mam całkiem fajne zdjęcia z podróży.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Logo Zamieszkali Arleta Adamska footer

NEWS

Raz w tygodniu wysyłam pomysły na podróże i weekendowe wypady. Daję znać o fajnych promkach na loty i lasty!
© Copyright 2021 - Arleta Adamska zamieszkali.pl - All Rights Reserved
Używamy plików cookie zgodnie z naszą
Polityką Prywatności